sobota, 11 lutego 2012 19:39

|
   |

|
|
0:1 |
03'28'' Ariel Piasecki |
Michał Szymczak 06'10''
|
1:1 |
|
Marcin Olejniczak 11'30''
|
2:1 |
|
|
2:2 |
16'51'' Ariel Piasecki |
|
2:3 |
17'25'' Bartosz Siadul |
Michał Marciniak 18'19''
|
3:3 |
|
|
3:4 |
22'23'' Michał Słonina |
|
3:5 |
27'32'' Dawid Hajnc |
Marcin Stanisławski 30'13''
|
4:5 |
|
Marcin Olejniczak 32'00''
|
5:5 |
|
Marek Bugański /samobójcza/ 34'20''
|
6:5 |
|
|
6:6 |
39'40'' Paweł Martyn |
FT Gatta Active Zduńska Wola: Sebastian Bielichowski, Adam Miłosiński - Krzysztof Adamski, Sylwester Wójcik, Marcin Olejniczak, Michał Marciniak, Michał Szymczak , Mariusz Milewski, Bartłomiej Strzelczyk, Marcin Stanisławski, Mateusz Gepert, Mariusz Rachubiński. Trener Wojciech Sopur
Gwiazda Ruda Śląska: Rafał Krzyśka, Michał Widuch, Marek Bugański , Wojciech Działach, Adam Jonczyk, Dawid Hajnc, Ariel Piasecki, Adrian Zabłocki, Bartosz Siadul, Michał Słonina, Paweł Martyn , Bartłomiej Noga. Trener Rafał Krzyśka
Sędziowie: Andrzej Śliwa, Marek Śliwa, Marcin Zdziaszek
W ostatnich trzech meczach jakie rozegrały w poprzednich kolejkach Gatta Active Zduńska Wola (nie licząc walkowera) oraz Gwiazda Ruda Śląska padły łącznie 54 bramki (odpowiednio 20 i 34). Były więc podstawy, aby liczyć na to, że w sobotę przy Złotej fani zobaczą kilka goli. Czekający na „radosny futsal” sympatycy obu zespołów nie zawiedli się. Jeszce przed tym, jak drużyny udały się do szatni na przerwę, piłka wylądowała w siatce sześciokrotnie.
Chwila odpoczynku dobrze podziałała na gości, którzy po wyjściu na drugą połowę zdobyli dwa gole. Warto odnotować, że w 23. minucie swoją setną bramkę w najwyższej klasie rozgrywkowej zaliczył zawodnik Gwiazdy, Michał Słonina. Na ten dorobek złożyło się 17 trafień w barwach Clearexu Chorzów, 2 w Jango Mysłowice, 54 w Jachymie Tychy, 15 w Wiśle Krakbet Kraków i 12 w Gwieździe.
Gospodarze nie złożyli jednak broni i w ciągu zaledwie czterech minut trzykrotnie pokonali grającego trenera Gwiazdy, Rafała Krzyśkę. W jednym z tych goli Gattcie pomógł Marek Bugański zaliczając samobójcze trafienie.
Gdy wydawało się, że trzy punkty zostaną w Zduńskiej Woli, ku uciesze przyjezdnych, na 20 sekund przed końcem spotkania, gola na wagę bardzo cennego jednego „oczka” zdobył Paweł Martyn.
Źródło - www.futsalekstraklasa.pl
|