Wisła zdecydowanie lepsza
niedziela, 29 stycznia 2012 21:49


Adrian Pater 0'35"
Adrian Pater 1'08"
.
Adrian Pater 20'40"
.
Błażej Korczyński 26'44"
Andre Luiz des Neves Peres 30'16"
Douglas Neutzling Ferreira 36'58"
Douglas Neutzling Ferreira 38'08"
Douglas Neutzling Ferreira 39'48"

1:0
2:0
2:1
3:1
3:2
4:2
5:2
6:2
7:2
8:2

.
.

Jacek Hewlik 15'37"
.
Ariel Piasecki 24'19"
.
.
.
.
.

Wisła Krakbet Kraków: Kamil Dworzecki, Kamil Lasik - Zbigniew Mirga, Andrzej Szłapa, Krzysztof Kusia, Błażej Korczyński, Roman Vakhula, Marcin Kiełpiński, Adrian Pater , Douglas Neutzling Ferreira, Łukasz Szymanowski, André Luiz des Neves Peres. Trener: Błażej Korczyński.

Gwiazda Ruda Śląska: Rafał Krzyśka, Michał Widuch - Marek Bugański, Adam Jonczyk, Dawid Hajnc, Jacek Hewlik, Szymon Łuszczek, Ariel Piasecki, Adrian Zabłocki, Bartosz Siadul, Paweł Martyn. Trener: Rafał Krzyśka

Sędziowie: Przemysław Sarosiek, Marcin  Adamski, Grzegorz Hamowski

 

Niedzielne spotkanie Wisły Krakbet Kraków z Gwiazdą Ruda Śląska, zakończyło się wysokim zwycięstwem Białej Gwiazdy 8-2.

Mecz rozpoczął się od atomowego uderzenia gospodarzy, którzy już po 68 sekundach prowadzili 2-0 za sprawą dwóch bramek autorstwa Adriana Patera.

Kiedy wydawało się że Wiślacy „zmiotą” z parkietu przyjezdnych, ci zadowoleni z szybkiego prowadzenia dostosowali się do taktyki gości i na parkiecie niewiele się działo. Wisła przez całe spotkanie kontrolowała przebieg gry, ale uspokojona wynikiem pozwalała na stwarzanie groźnych okazji do zdobycia bramki zawodnikom Gwiazdy.

Trzykrotnie świetnych okazji nie wykorzystał Dawid Hajnc. Równie nieskuteczni byli Paweł Martyn i Szymon Łuszczek. Sposób na pokonanie Kamila Dworzeckiego znalazł dopiero w 16. minucie Jacek Hewlik, ustalając wynik pierwszej połowy.

O wiele więcej pracy od golkipera Wisły miał jego vis-a-vis, Rafał Krzyśka, który musiał się wykazywać reprezentacyjnym kunsztem po strzałach Douglasa, Andre, Romana Wachuli i najbardziej doświadczonych w ekipie Wisły: Andrzeja Szłapy i Błażeja Korczyńskiego.

Druga połowa meczu znowu rozpoczęła się od bramki Patera, z tą tylko różnicą, że po przerwie reprezentacyjny napastnik potrzebował 40 sekund na pokonanie Krzyśki.

Po zmianie stron mecz nabrał rumieńców i kibice zobaczyli kilka ładnych i szybkich akcji z obu stron. W 25. minucie Ariel Piasecki dał gościom nadzieję na nawiązanie walki, zdobywając kontaktową bramkę. Jak się później okazało, było to wszystko, na co w niedzielne popołudnie stać było Gwiazdę.

Mający przewagę zawodnicy trenera Korczyńskiego, co rusz ostrzeliwali bramkę gości. Rozgrywający dobre zawody, pomimo wysokiej porażki swojego zespołu Krzyśka, musiał skapitulować po strzałach Korczyńskiego, Andre i Douglasa. Ten ostatni obok Patera ustrzelił hat-tricka umacniając się z 18. bramkami na tronie króla strzelców ekstraklasy.

Grający trener Gwiazdy uchronił swój zespół od jeszcze wyższej porażki, broniąc groźne uderzenia Andre, Patera czy Wachuli. A gdy piłka już minęła bramkarza gości to na przeszkodzie stawali obrońcy Gwiazdy.

Gwiazda też miała kilka okazji do zdobycia goli, jednak żadnej z nich nie wykorzystała. Seryjnie nieskutecznością popisywał się bardzo aktywny Adam Jonczyk i Bartosz Siadul oraz Łuszczek, Piasecki i Hajnc. Jeszcze w 38. minucie Hewlik mógł zmniejszyć rozmiary porażki, ale jego strzał z przedłużanego rzutu karnego nie trafił nawet w światło bramki Wisły.

Wartym odnotowania jest również fakt debiutu w ekstraklasie 17-letniego bramkarza Białej Gwiazdy, Kamila Lasika, którego Korczyński wpuścił na boisko w 37. minucie meczu.

Wygrana Wisły przy czwartkowej porażce Rekordu Bielsko-Biała, pozwoliła powiększyć do jedenastu punktów przewagę lidera nad drugim zespołem. Gwiazda pozostaje na szóstej pozycji.

Źródło - www.futsalekstraklasa.pl

We wtorek o godz. 18.30 w hali MOSiR w Halembie Gwiazda podejmować będzie Rekord Bielsko - Biała.

 





Sponsorzy



Sponsorzy techniczni



Patronat medialny


POWERED SILEMAN